-Tak nie będziemy się bawić skarbie,skoro nie chcesz po dobroci to
nauczymy cię wychowania.-mruknął mi do ucha nadal mocno ciągnąc mnie za
włosy.-O co mu kurwa chodzi,boje się pomocy, pomocy!-zaczęłam mówić w
myślach. Co miał zamiar mi zrobić? Wolałam nie wiedzieć...
-Puść mnie...-wyjąkałam płaczliwym tonem.-proszę...-dodałam po chwili.
ON zaczął się śmiać,bawił go mój strach,dla niego była to tylko i wyłącznie zabawa.
-Trzeba było wcześniej wszystko przemyśleć kochanie...-szepnął mi do ucha,nadal ciągnąc za moje włosy.-A teraz muszę nauczyć Cię szacunku.-powiedział rozbawiony.
-Co chcesz mi zrobić?-wyszeptałam przerażona bardziej niż wcześniej.
-Nauczyć Cię szacunku do mnie.-powiedział tak jakby to było oczywiste.
-Proszę,niee...-po moich policzkach zaczęły spływać słone łzy.
Momentalnie popchnął mnie na ścianę twarzą do twardej powierzchni.
-Proszę zostaw mnie...-zabłagałam jeszcze
Mocniej przysunął moją twarz do twardej ściany oddalając moje biodra razem z nogami w skutku czego byłam wypięta do niego tyłem... Byłam mega przestraszona,co on chcę zrobić?
-Nie ruszaj się skarbie to nie będzie bolało.-wyszeptał mi do ucha.-Mmmm ale jesteś seksowna.-powiedział dużo głośniej, cicho mrucząc mi do ucha.
Podciągnął moją spódniczkę tak by odkrywała część która nie powinna być odkryta.
-Mmmm.-wymruczał a moją twarz pokryły rumieńce. Wzdrygnęłam się lekko gdy złapał za tasiemkę moich rajstop.
-Spokojnie kochanie.-powiedział cicho po czym delikatnie zsunął rajstopy z moich bioder ocierając o nie rękami. Nie wyrywałam się, bo wiedziałam ,że nic mi to nie da. Po chwili moje rajstopy wylądowały po drugiej stronie pokoju. Przez moją odkrytą skórę przebiegł chłodny wiatr w skutku czego dostałam gęsiej skórki. Czułam jego pożądliwy wzrok na mojej tylnej części ciała. Zanim zdążyłam przyzwyczaić się do niezręcznej atmosfery ON znów pociągnął mnie za włosy łapiąc w tali.
-Proszę puść mnie.-błagałam przerażona.-Proszę.-wyjąkałam jeszcze raz mając nadzieję że to coś da.
Na jego twarzy pojawił się chytry uśmiech,miałam wrażenie że wpadł na jakiś pomysł. Lekko poluźnił uścisk na mojej tali i puścił moje włosy przeczesując je palcami. Nie ruszałam się,stałam tam wmurowana w drewnianą,elegancką podłogę.
-Tym razem Ci podaruje kotku.-wyszeptał do mojego ucha.-Tym razem.-powiedział uśmiechając się lekko dając wyraźnie do zrozumienia że drugi raz nie zostanę potraktowana taryfą ulgową.
-Dziękuje.-wyjąkałam cicho zdziwiona jego nagłą zmianą zdania... Ale zaraz,zaraz czy ja dziękuje kolesiowi który jeszcze przed chwilą się do mnie dobierał? Chyba oszalałam...
-Boisz się mnie.-stwierdził cicho,z mnie przeszedł nieprzyjemny dreszcz.-Podoba mi się to.-wymruczał do mojego ucha uśmiechając się chytrze.
-Chcę wracać do domu.-poprosiłam cicho nie rozumiejąc jego wcześniejszych słów.
-Nie kochanie.-odpowiedział patrząc prosto w moje gigantyczne oczy.-Zostajesz na noc.-dodał i mrugnął do mnie zadziornie.
-Nie.-sprzeciwiłam się cicho.-Chcę wracać do domu.-dodałam półgłosem.
-Nie zaczynaj Victoria.-wysyczał lekko sfrustrowany.-Pooglądamy coś,pogadamy...-wymieniał uśmiechając się do mnie.-Zabawimy się.-dodał po czym złożył delikatny pocałunek na mojej szyi.
-Proszę,chcę wracać do domu.-powiedziałam płaczliwym tonem.
-To postanowione.-odpowiedział szybko,po czym uśmiechnął się do mnie szeroko.-Nie zrobię Ci krzywdy.-wyszeptał mi do ucha.-Jeśli będziesz grzeczną dziewczynką.-dodał wyraźnie zaznaczając słowo grzeczną.
*************
Witam,witam z następnym rozdziałem,jak zwykle proszę o komentarze :**
Sorry ,że tak długo czekaliście-nauka -_-
Następnego rozdziału możecie spodziewać się w sobotę ,lub niedziele.ewentualnie poniedziałek :b
Do zobaczenia *.*
-Proszę puść mnie.-błagałam przerażona.-Proszę.-wyjąkałam jeszcze raz mając nadzieję że to coś da.
Na jego twarzy pojawił się chytry uśmiech,miałam wrażenie że wpadł na jakiś pomysł. Lekko poluźnił uścisk na mojej tali i puścił moje włosy przeczesując je palcami. Nie ruszałam się,stałam tam wmurowana w drewnianą,elegancką podłogę.
-Tym razem Ci podaruje kotku.-wyszeptał do mojego ucha.-Tym razem.-powiedział uśmiechając się lekko dając wyraźnie do zrozumienia że drugi raz nie zostanę potraktowana taryfą ulgową.
-Dziękuje.-wyjąkałam cicho zdziwiona jego nagłą zmianą zdania... Ale zaraz,zaraz czy ja dziękuje kolesiowi który jeszcze przed chwilą się do mnie dobierał? Chyba oszalałam...
-Boisz się mnie.-stwierdził cicho,z mnie przeszedł nieprzyjemny dreszcz.-Podoba mi się to.-wymruczał do mojego ucha uśmiechając się chytrze.
-Chcę wracać do domu.-poprosiłam cicho nie rozumiejąc jego wcześniejszych słów.
-Nie kochanie.-odpowiedział patrząc prosto w moje gigantyczne oczy.-Zostajesz na noc.-dodał i mrugnął do mnie zadziornie.
-Nie.-sprzeciwiłam się cicho.-Chcę wracać do domu.-dodałam półgłosem.
-Nie zaczynaj Victoria.-wysyczał lekko sfrustrowany.-Pooglądamy coś,pogadamy...-wymieniał uśmiechając się do mnie.-Zabawimy się.-dodał po czym złożył delikatny pocałunek na mojej szyi.
-Proszę,chcę wracać do domu.-powiedziałam płaczliwym tonem.
-To postanowione.-odpowiedział szybko,po czym uśmiechnął się do mnie szeroko.-Nie zrobię Ci krzywdy.-wyszeptał mi do ucha.-Jeśli będziesz grzeczną dziewczynką.-dodał wyraźnie zaznaczając słowo grzeczną.
*************
Witam,witam z następnym rozdziałem,jak zwykle proszę o komentarze :**
Sorry ,że tak długo czekaliście-nauka -_-
Następnego rozdziału możecie spodziewać się w sobotę ,lub niedziele.ewentualnie poniedziałek :b
Do zobaczenia *.*
Trzymam cię za słowo że z kolejnym rozdziałem <3 kocham twojego bloga koteq ;3
OdpowiedzUsuńsuper blog :) xx i świetny rozdział ;*
OdpowiedzUsuńBardzoooo fajny blog ;D czekam na następny rozdział ;*
OdpowiedzUsuńWłaśnie zaczęłam czytać tego bloga jest zajefajny jeden z najlepszych jakie czytam :p
OdpowiedzUsuńNo Jezu jak zawsze cudowny <3
OdpowiedzUsuńEj no halo, jest czwartek! Pragnę kolejnego rozdziału! Ile można czekać?! Jezu, kocham to! Pisz szybko, bo umrę z pragnienia! <3333333 ~banzaj :****
OdpowiedzUsuń